|
Zbigniew Herbert -
Przesłanie Pana Cogito"
Idź
dokąd poszli tamci do ciemnego kresu po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę idź wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch
ocalałeś nie po to aby żyć masz mało czasu trzeba dać świadectwo bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rozrachunku jedynie to się liczy
a Gniew twój bezsilny niech będzie
jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych
niech nie opuszcza ciebie twoja
siostra Pogarda dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej
mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
strzeż się jednak dumy niepotrzebnej oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych
strzeż się oschłości serca kochaj
źródło zaranne ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy światło na murze splendor nieba one nie potrzebują twego ciepłego oddechu są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy
czuwaj - kiedy światło na górach daje
znak - wstań i idź dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę
powtarzaj stare zaklęcia ludzkości
bajki i legendy bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku
a nagrodzą cię za to tym co mają pod
ręką chłostą śmiechem zabójstwem na śmietniku
idź bo tylko tak będziesz przyjęty do
grona zimnych czaszek do grona twoich przodków: Gilgamesza Hektora Rolanda obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów
Bądź wierny Idź
|
|

Zbigniew Herbert urodził
się w roku 1924 we
Lwowie, a zmarł w roku 1998 w Warszawie. Poeta i eseista, autor
utworów dramatycznych i słuchowisk, pisarz o wielkim dorobku,
wyjątkowym autorytecie moralnym, o biografii tragicznie uwikłanej w
historię XX w. Kluczami do zrozumienia poezji Herberta są kategorie
wydziedziczenia, ironii i wierności.
Pan Cogito, bohater słynnego cyklu z 1974 r. i
wielu wierszy późniejszych, uosabia rozdarcie pomiędzy poczuciem
rzeczywistości a pragnieniem chwały. “Jest szarym człowiekiem,
czytelnikiem gazet i bywalcem brudnych przedmieść: Z drugiej strony
jest odbiciem świadomości potocznej, ale się jej nie poddaje.
Pan Cogito […] starał się uporać z problemem
samodzielnego, nie determinowanego przez historię określenia swej
postawy.” Ironia komplikuje pozorną prostotę i jednoznaczność jego
wierszy. Ironia okazuje się formą solidarności, gdyż ofiaruje
człowiekowi wyzwolenie spod władzy komunału, pomaga mu zrozumieć świat
i godnie żyć.”
Wiersze czytali:
-
Marzena
Bachowska
-
Leszek
Chudziński
-
Krzysztof Girsz
-
Ewa Kuczewska
-
Barbara
Żỏłtowska
-
Agnieszka
Żółtowska
-
Lena Wrożyńska
Opracowanie muzyczne:
Ryszard, Amanda i
Adaś Dopierałowie
Scenografia: Janusz Żółtowski
Dźwięk: Marian Strutyński
Opracowanie graficzne programu:
Izabella Turska
|
|